Kowal zawinił, a Cygana powiesili! Skandaliczne działania policji i prokuratury w Świnoujściu
Jestem zbulwersowany tym, co wydarzyło się w Świnoujściu. 26 czerwca 2025 roku, podczas protestu przeciwko napływowi nielegalnych imigrantów, gdy ludzie spokojnie się rozchodzili, policjant bez żadnego uzasadnienia użył gazu pieprzowego. Komendant miejscowej policji zapowiedział wtedy, że sprawa zostanie wyjaśniona. Wydawało się, że funkcjonariusz odpowie za swoje działanie.
Dziś wiemy, że jest zupełnie inaczej. Prokuratura nie oskarżyła policjanta, tylko zwykłego obywatela – Pawła S., który miał rzekomo obrazić sześciu funkcjonariuszy.
I właśnie tu najlepiej pasuje stare polskie przysłowie: „Kowal zawinił, a Cygana powiesili”.
Kto naprawdę złamał prawo?
Czy naprawdę mamy wierzyć, że winny jest obywatel, a nie funkcjonariusz, który użył gazu wobec pokojowo zachowujących się ludzi? Czy to nie policjant przekroczył swoje uprawnienia?
Tymczasem zarzuty usłyszał protestujący, a nie ten, który użył siły. To odwrócenie logiki, które obraża poczucie sprawiedliwości.
Tak wygląda „sprawiedliwość” po polsku
Według aktu oskarżenia Paweł S. „znieważył policjantów obelżywymi słowami”. Grozi mu grzywna, ograniczenie wolności, a nawet rok więzienia. A policjant? Cisza. Żadnych konsekwencji.
Czy tak wygląda prawo w Polsce? Czy naprawdę doszliśmy do momentu, w którym obywatel nie ma prawa zaprotestować, bo natychmiast spotka go zemsta wymiaru sprawiedliwości?
Dlaczego jestem oburzony?
Bo widzę w tym klasyczny przykład podwójnych standardów. Mundur jest chroniony, a człowiek traktowany jak wróg. Obywatel, który wyraża sprzeciw, jest karany, a funkcjonariusz, który nadużywa władzy, pozostaje bezkarny.
To właśnie kwintesencja przysłowia: „kowal zawinił, a Cygana powiesili”. Policjant użył gazu, ale do sądu idzie obywatel.
Pytam wprost
-
Czy tak ma wyglądać państwo prawa?
-
Czy tak wygląda demokracja, w której wolność zgromadzeń i prawo do protestu zapisane są w konstytucji?
-
Czy naprawdę mamy żyć w kraju, gdzie policja i prokuratura stoją po jednej stronie barykady przeciwko obywatelowi?
Podsumowanie
Jestem oburzony. Ta sprawa pokazuje, że w Polsce sprawiedliwość działa wybiórczo. Policja chroni siebie, prokuratura broni munduru, a obywatel zostaje kozłem ofiarnym.
Kowal zawinił, a Cygana powiesili – i niestety w Świnoujściu to przysłowie stało się rzeczywistością.

