Szokujące terminy w Świnoujściu! Na wizytę u lekarza poczekasz… do 2028 roku!

Szokujące terminy w Świnoujściu! Na wizytę u lekarza poczekasz... do 2028 roku!

Szokujące terminy w Świnoujściu! Na wizytę u lekarza poczekasz… do 2028 roku!

Czy to jeszcze uzdrowisko, czy już medyczny absurd? Najnowsze dane z NFZ ujawniają coś, w co trudno uwierzyć — mieszkańcy i kuracjusze Świnoujścia muszą czekać dwa, a nawet trzy lata na wizytę u specjalisty!


❤️ Kardiolog? Dopiero jesienią 2026!

Masz problemy z sercem? Lepiej trzymaj się mocno. W Poradni Kardiologicznej Szpitala Miejskiego im. Jana Garduły pierwszy wolny termin to… 24 września 2026 roku. Czyli prawie rok oczekiwania na badanie, które może uratować życie.

📍 Adres: ul. Mieszka I 7
📞 91 32 67 424


🫁 Pulmonolog? Zarezerwuj sobie czas na 2027

To nie żart – Poradnia Pulmonologiczna ma pierwszy wolny termin 10 stycznia 2027 roku. Chorzy na astmę, POChP czy inne choroby płuc czekają ponad 400 dni!

Jak to możliwe, że w mieście, gdzie powietrze ma leczyć, tak trudno złapać oddech w kolejce do lekarza?


🍽️ Kolonoskopia w 2027 roku!

Rak jelita grubego nie poczeka, ale system – owszem. W Świnoujściu termin na kolonoskopię to 27 stycznia 2027 roku. Znieczulenie? Może później… dużo później.
📞 91 32 67 322


🦵 Operacje ortopedyczne? Rok 2027 to dopiero początek

Masz problemy ze stawami, więzadłami albo cieśnią nadgarstka?
Na zabieg w Świnoujściu możesz liczyć najwcześniej w styczniu 2027, a niektóre operacje — jak plastyka więzadeł kolana — dopiero 30 kwietnia 2027 roku.

Niektórzy pacjenci żartują, że szybciej wymienią kolano w Berlinie niż w rodzimym uzdrowisku.

Szokujące terminy w Świnoujściu! Na wizytę u lekarza poczekasz... do 2028 roku!
Szokujące terminy w Świnoujściu! Na wizytę u lekarza poczekasz… do 2028 roku!

🤯 Gastroenterolog – dopiero latem 2027!

Problemy żołądkowe? Zgaga, refluks, bóle brzucha? NFZ w Świnoujściu odpowiada: zapraszamy 21 lipca 2027 roku.
Ktoś mógłby powiedzieć, że to już nie „termin”, tylko data historyczna przyszłości.


💪 Rekord absurdu: Fizjoterapia dopiero w 2028 roku!

Tak, dobrze czytasz. Na rehabilitację w Uzdrowisku Świnoujście S.A. (ośrodek „Rusałka”) zapiszesz się na maj 2028 roku.
To 2,5 roku oczekiwania, czyli 900 dni bólu, ograniczeń i braku pomocy.

📞 91 321 23 15
📍 ul. Powstańców Śląskich 2/4


🧨 Świnoujście – uzdrowisko z najdłuższymi kolejkami w Polsce?

Zamiast zdrowia – czekanie. Zamiast leczenia – bezradność.
Świnoujście, miasto reklamujące się jako „miejsce, które leczy”, dziś staje się symbolem zapaści systemu ochrony zdrowia.
Pacjenci czekają, lekarzy brakuje, a budżet NFZ pęka w szwach od biurokracji.


❓ Pytania, które trzeba zadać:

  • Czy to normalne, że w uzdrowisku trzeba czekać 3 lata na rehabilitację?

  • Gdzie podziały się pieniądze na ochronę zdrowia?

  • Czy mieszkańcy Świnoujścia są pozostawieni sami sobie?

  • I najważniejsze: czy w tym mieście da się jeszcze leczyć?


Autor: Daniel Szysz
📍 eŚwinoujście.pl


Dramat w Świnoujściu. Turyści omijają miasto – długi weekend bez ruchu, a hotele świecą pustkami!

Dramat w Świnoujściu.

Dramat w Świnoujściu. Turyści omijają miasto – długi weekend bez ruchu, a hotele świecą pustkami!

Świnoujście, jeszcze niedawno perła polskiego wybrzeża i jeden z najchętniej odwiedzanych kurortów nad Bałtykiem, dziś przeżywa wyraźny kryzys. Choć listopadowy długi weekend z okazji Święta Niepodległości tradycyjnie był dla branży turystycznej momentem oddechu po sezonie, w tym roku miasto wygląda, jakby czas się zatrzymał.

Setki wolnych miejsc i brak turystów

Portale rezerwacyjne pełne są wolnych apartamentów, pensjonatów i hoteli. Właściciele obiektów przecierają oczy ze zdumienia – mimo promocji i niższych cen, gości po prostu nie ma. Restauracje, które jeszcze kilka lat temu musiały wprowadzać rezerwacje stolików z wyprzedzeniem, dziś świecą pustkami.

– Mamy sezon martwy, a to przecież długi weekend! – mówi pani Anna, właścicielka niewielkiego pensjonatu w dzielnicy nadmorskiej. – W Kołobrzegu, Międzyzdrojach czy Sopocie pełne obłożenie, a u nas cisza.

Co się stało z turystycznym Świnoujściem?

Jeszcze niedawno Świnoujście mogło pochwalić się nie tylko piękną plażą, ale i świetną infrastrukturą. Otwarcie tunelu miało przynieść ożywienie gospodarcze – tymczasem okazało się, że sam tunel turystyki nie uratuje. Ułatwił dojazd, ale nie przyciągnął gości.

Zawiodła promocja miasta, brakuje wydarzeń, a władze zamiast zachęcać – wprowadzają pomysły, które wywołują kontrowersje. Jednym z nich jest zapowiadana „dobrowolna opłata” dla turystów – pomysł, który, jak twierdzą mieszkańcy, bardziej odstrasza, niż pomaga.

Głos mieszkańców i przedsiębiorców

– Kiedyś Świnoujście żyło przez cały rok – mówi pan Marek, właściciel kawiarni przy promenadzie. – Teraz, od września do maja, mamy pustkę. Turyści uciekli do miejsc, które oferują coś więcej niż tylko morze i spacer.

Lokalni przedsiębiorcy są zgodni: miastu brakuje spójnej strategii. Zamiast planu rozwoju turystyki całorocznej, widzą jedynie przypadkowe decyzje i rosnące obciążenia.

Świnoujście bez pomysłu na przyszłość

Tunel, który miał być symbolem rozwoju, dziś stał się jedynie wygodnym skrótem dla tych, którzy jadą dalej – do Niemiec lub w inne rejony wybrzeża.
Miasto nie wykorzystuje swojego potencjału: szerokiej plaży, uzdrowiskowego klimatu, malowniczej architektury i bliskości granicy. Brakuje wydarzeń, atrakcji i nowoczesnych kampanii promocyjnych.

Bez inwestycji w kulturę, rozrywkę i nowoczesną promocję, Świnoujście może stracić status turystycznego symbolu Pomorza Zachodniego.

Czy Świnoujście jeszcze ma szansę?

Tak – ale tylko pod warunkiem, że lokalne władze i przedsiębiorcy usiądą do stołu i wspólnie wypracują strategię odbudowy turystyki. Miasto musi ponownie stać się atrakcyjne nie tylko latem, ale i jesienią, zimą oraz wiosną.

Potrzebne są całoroczne wydarzenia, festiwale, koncerty, a przede wszystkim odważna kampania promocyjna pokazująca, że Świnoujście to nie tylko plaża, ale miejsce z duszą.


❓Pytania i odpowiedzi

Dlaczego w Świnoujściu jest tyle wolnych noclegów?
Brak promocji miasta, wysokie ceny, słaba oferta jesienno-zimowa i kontrowersyjne decyzje władz spowodowały spadek zainteresowania turystów.

Czy tunel pomógł turystyce?
Nie w pełni. Ułatwił dojazd, ale nie stał się magnesem przyciągającym nowych gości.

Czy zapowiadana „dobrowolna opłata” ma sens?
Większość mieszkańców i turystów uważa, że to pomysł nieprzemyślany, który budzi niechęć zamiast sympatii.

Co trzeba zrobić, aby Świnoujście odzyskało turystów?
Miasto potrzebuje nowoczesnej promocji, całorocznych atrakcji, inwestycji w kulturę i dialogu z lokalną branżą turystyczną.


Urzędniczy absurd, który przejdzie do historii!

Urzędniczy absurd, który przejdzie do historii!

Świnoujście wprowadza „dobrowolną opłatę”! Urzędniczy absurd, który przejdzie do historii!

To nie kabaret, to Świnoujście. Od 1 stycznia 2026 roku miasto wprowadzi dobrowolną opłatę dla turystów. Tak, dobrze czytacie — dobrowolną! Władze tłumaczą to „nowoczesnym podejściem do turystyki” i „cyfrowym wsparciem miasta”. Mieszkańcy komentują krótko: „To nie nowoczesność, to absurd!”


„Zapłać, jeśli chcesz” – czyli parodia logiki po świnoujsku

Nowa opłata ma być dostępna w miejskiej aplikacji. Turysta będzie mógł kliknąć i wpłacić „dobrowolny datek” na rzecz miasta. Brzmi jak żart? Nie – to oficjalna propozycja władz Świnoujścia.
Nie będzie żadnego obowiązku, żadnych kar, żadnych kontroli.
Kto chce – płaci. Kto nie chce – też dobrze.

To tak, jakby ktoś wpadł na pomysł wprowadzenia „dobrowolnego podatku” albo „dobrowolnego mandatu”.


Od straszenia mieszkańców do błagania turystów

Jeszcze niedawno prezydent Joanna Agatowska groziła mieszkańcom: „wiemy, kto wynajmuje kwatery” i „wszyscy zapłacą opłatę uzdrowiskową”.
Teraz te same władze, które straszyły lokalnych przedsiębiorców, proszą turystów o „dobrowolne wsparcie”.
Czyli z urzędniczej twardej ręki – została otwarta dłoń.

Urzędniczy absurd, który przejdzie do historii!
Urzędniczy absurd, który przejdzie do historii!

Tyle że wyciągnięta nie po zgodę, ale po pieniądze.


Aplikacja zamiast rozsądku

Cała „dobrowolna opłata” ma funkcjonować w ramach nowej aplikacji miejskiej. Według urzędników to „cyfrowy krok w przyszłość”. Według mieszkańców – kolejny krok w stronę śmieszności.

Bo jaką przyszłość ma aplikacja, w której ktoś ma kliknąć „wpłać”, chociaż nic nie musi?
To jakby zaprosić kogoś na obiad i dodać: „możesz zapłacić, ale nie musisz – wszystko w imię innowacji”.


Dobrowolna opłata, obowiązkowy wstyd

Świnoujście to uzdrowisko, które żyje z turystów. Ale zamiast realnych działań na rzecz rozwoju, mieszkańcy dostają pokaz urzędniczej kreatywności, której nie powstydziłby się kabaret.

Bo przecież łatwiej stworzyć aplikację, niż wprowadzić skuteczny system poboru istniejących opłat.
Łatwiej mówić o „innowacjach”, niż przyznać się do bezradności.


Mieszkańcy komentują: „to żart czy komunikat urzędowy?”

Na lokalnych forach już wrze.

„To może teraz dobrowolny czynsz? Dobrowolny PIT? Dobrowolna pensja dla urzędników?” – piszą mieszkańcy.

Wielu z nich ma wrażenie, że miasto testuje granice absurdu.
I faktycznie — granica ta została właśnie przekroczona.


Sufit absurdu właśnie pękł

Pomysł władzy Świnoujścia idealnie pokazuje, jak urzędnicza rzeczywistość rozmija się z życiem.
To, co dla mieszkańców i turystów jest farsą, dla urzędników staje się „projektem strategicznym”.
Tyle że zamiast promocji miasta, Świnoujście promuje dziś samą siebie jako przykład biurokratycznego humoru.


Dobrowolna opłata – nowy symbol Świnoujścia

Na plaży dumnie stoi wiatrak Stawa Młyny – symbol miasta.
Od 2026 roku stanie obok niego nowy symbol: „Dobrowolna opłata” – pomnik urzędniczej pomysłowości i marketingowej naiwności.

Bo przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie zapłaci za coś, czego nie musi.
Ale w Świnoujściu – jak widać – wszystko jest możliwe.


Świnoujście 2026: miasto, w którym nawet opłata ma poczucie humoru.


Morskie Zaduszki w Świnoujściu 2025 – nad Bałtykiem zapłoną znicze pamięci ludzi morza

Morskie Zaduszki w Świnoujściu 2025 – nad Bałtykiem zapłoną znicze pamięci ludzi morza

🕯 Tradycja, która łączy morze, pamięć i wspólnotę

2 listopada 2025 roku mieszkańcy Świnoujścia ponownie spotkają się nad Bałtykiem, by uczcić pamięć ludzi morza – tych, którzy wypłynęli i już nie powrócili. Morskie Zaduszki to wyjątkowa, wzruszająca uroczystość, która łączy modlitwę, refleksję i solidarność wszystkich związanych z morzem – marynarzy, rybaków, żeglarzy, ratowników i ich rodziny.

To wydarzenie stało się nieodłączną częścią lokalnej tradycji – pełną emocji chwilą zadumy nad potęgą morza, które daje życie, ale potrafi je też odebrać.


⛪ Gdzie i kiedy odbędą się Morskie Zaduszki w Świnoujściu?

Uroczystości rozpoczną się Mszą Świętą o godzinie 18.00 w kościele pw. Gwiazdy Morza przy ul. Piastowskiej. Następnie, około godziny 19.30, uczestnicy przejdą wspólnie na plażę przy przedłużeniu ulicy Powstańców Śląskich, obok bazy ratowników WOPR.

Tam odbędzie się symboliczne zapalenie zniczy, które rozbłysną wzdłuż brzegu morza – jako znak pamięci o tych, których wody świata zatrzymały na zawsze.

Morskie Zaduszki w Świnoujściu 2025 – nad Bałtykiem zapłoną znicze pamięci ludzi morza
Morskie Zaduszki w Świnoujściu 2025 – nad Bałtykiem zapłoną znicze pamięci ludzi morza

Organizatorzy proszą uczestników, by przynieśli ze sobą znicze, które rozświetlą morską noc i staną się wspólnym hołdem dla ludzi morza.


🌊 Dlaczego obchodzimy Morskie Zaduszki?

Morze od zawsze było częścią tożsamości Świnoujścia. To właśnie ono przez wieki żywiło mieszkańców, dawało pracę i nadzieję. Ale morze to także żywioł – nieprzewidywalny, potężny i niebezpieczny.

Morskie Zaduszki przypominają, że morze jest miejscem, które łączy i zabiera zarazem. To moment, w którym wspólnota miasta zatrzymuje się na chwilę, by oddać cześć tym, których los związał się na zawsze z falami.

To również okazja, by podziękować wszystkim, którzy każdego dnia stawiają czoła żywiołowi – marynarzom, ratownikom, strażakom morskim i portowcom.


💬 Cytat duchownych i organizatorów

„Morze uczy pokory i wdzięczności. Pamięć o tych, którzy odeszli, to nasz obowiązek, ale też znak nadziei. Bo dopóki pamiętamy – oni nadal są z nami.” – podkreślają świnoujscy duszpasterze, zapraszając do udziału w uroczystościach.


📸 Symbolika zniczy i plażowego przemarszu

Zapalony znicz nad brzegiem Bałtyku to symboliczny gest światła w ciemności, który od lat porusza mieszkańców i turystów. W ciszy, przy szumie fal, każdy może na chwilę zatrzymać się i wspomnieć tych, których morze zabrało.

To wyjątkowy widok – dziesiątki świateł odbijających się w falach, tworzące obraz wspólnej pamięci i jedności ludzi morza.


🙏 Morskie Zaduszki – wydarzenie dla każdego

W uroczystościach uczestniczą nie tylko rodziny marynarzy czy rybaków, ale także mieszkańcy i turyści, którzy chcą poczuć magię tego miejsca i chwili. Wspólna modlitwa i symboliczny przemarsz na plażę mają otwarty charakter – każdy może dołączyć i zapalić własny znicz pamięci.


🕊 Podsumowanie

Morskie Zaduszki w Świnoujściu to nie tylko modlitwa – to gest wspólnoty, pamięci i szacunku dla morza. To wydarzenie, które przypomina, że mimo odległości i czasu, losy ludzi morza zawsze będą częścią tożsamości miasta.

Świnoujście pamięta. Morze pamięta. My pamiętamy.


❓ Pytania i odpowiedzi (FAQ)

📅 Kiedy odbędą się Morskie Zaduszki w Świnoujściu?

Uroczystości odbędą się 2 listopada 2025 roku (niedziela).

⛪ Gdzie rozpocznie się wydarzenie?

Wszystko rozpocznie się Mszą Świętą o godz. 18:00 w kościele pw. Gwiazdy Morza przy ul. Piastowskiej.

🌊 Gdzie zapłoną znicze?

Znicze zostaną zapalone na plaży przy przedłużeniu ul. Powstańców Śląskich, obok bazy ratowników WOPR.

🕯 Czy trzeba przynieść własny znicz?

Tak, organizatorzy proszą uczestników o zabranie własnych zniczy, które zostaną zapalone na brzegu morza.

👨‍👩‍👧‍👦 Kto może wziąć udział?

W wydarzeniu może wziąć udział każdy – mieszkańcy, turyści, rodziny marynarzy i rybaków, ludzie morza, a także wszyscy, którzy chcą uczcić pamięć zmarłych.


📍 Informacje praktyczne

  • Data: 2 listopada 2025 r.

  • Godzina: 18:00 (Msza Święta), 19:30 (przemarsz na plażę)

  • Miejsce: Kościół pw. Gwiazdy Morza, ul. Piastowska / plaża przy ul. Powstańców Śląskich

  • Organizatorzy: Duszpasterze Świnoujścia, wspólnota ludzi morza


Autor: Martyna Szysz – redaktor portali informacyjnych i specjalistka SEO/AI Content
Publikacja: | Portal lokalny i turystyczny

Źródło – eswinoujscie.pl


SAMOCHÓD WJECHAŁ DO WODY PRZY PRZEPRWIE KARSIBÓR

SAMOCHÓD WJECHAŁ DO WODY PRZY PRZEPRWIE KARSIBÓR

DRAMAT NOCY W ŚWINOUJŚCIU! SAMOCHÓD WJECHAŁ DO WODY PRZY PRZEPRWIE KARSIBÓR – KOBIETA WALCZYŁA O ŻYCIE, MĘŻCZYZNA ZNIKNĄŁ BEZ ŚLADU!

Tuż przed północą z niedzieli na poniedziałek w Świnoujściu rozegrały się sceny jak z filmu akcji. Samochód osobowy z dwiema osobami w środku – kobietą i mężczyzną – wpadł prosto do kanału portowego przy przeprawie promowej Karsibór.

Według pierwszych ustaleń oboje wydostali się z tonącego auta, ale tylko kobieta została na miejscu. Mężczyzna uciekł i rozpłynął się w ciemnościach. Kobieta potrzebowała natychmiastowej pomocy – była w wodzie, wychłodzona i w szoku. Na szczęście na miejsce błyskawicznie przyjechali policjanci i strażacy, którzy dosłownie wyciągnęli ją z wody w ostatniej chwili.

Kobieta była przytomna, ale skrajnie wyczerpana. Ratownicy zabrali ją do szpitala. Gdyby pomoc przyszła kilka minut później, ta historia mogła skończyć się tragicznie.

Mężczyzna uciekł. Policja szuka go po całym mieście

Według relacji świadków mężczyzna, który był w samochodzie, wydostał się na brzeg i uciekł z miejsca zdarzenia. Do tej pory nie wiadomo, kim był i dlaczego nie pomógł swojej towarzyszce.
Policja przeszukuje okolice i sprawdza monitoring miejski, by ustalić jego tożsamość i rolę w całym zajściu.

Nie jest wykluczone, że mógł być kierowcą auta – a jego ucieczka sugeruje, że mógł być pod wpływem alkoholu lub narkotyków.

Śledczy nie wykluczają żadnej z hipotez – od nieszczęśliwego wypadku, przez brawurę, po ucieczkę przed odpowiedzialnością.

 Samochód zatonął. W akcji WOPR i policyjni nurkowie

W poniedziałek rano do akcji dołączyli ratownicy WOPR i policyjni nurkowie, którzy przeszukiwali dno kanału portowego.
Celem było odnalezienie zatopionego pojazdu i sprawdzenie, czy w środku nie ma innych osób.

Jak informują służby, woda w tym miejscu jest głęboka, a dno strome – każde zanurzenie to ryzyko. Na miejscu nadal pracują funkcjonariusze i technicy.

 Śmiertelna pułapka przy przeprawie Karsibór

Przeprawa promowa Karsibór to dawna główna trasa łącząca wyspy Uznam i Wolin. Po otwarciu tunelu pod Świną korzystają z niej głównie pojazdy techniczne i dostawcze.
Nocą teren jest niemal zupełnie ciemny, bez barierek ochronnych, a wjazd prowadzi wprost do rampy. Wystarczy chwila nieuwagi, by wpaść do wody.

To właśnie tam, na końcu rampy promowej, samochód zsunął się do kanału.

– Widziałem tylko światła, które nagle zniknęły pod wodą. Po chwili było słychać krzyk kobiety – relacjonuje jeden ze świadków.

 Strażacy, policja i ratownicy – walka o minuty

Akcja ratunkowa była błyskawiczna. Policjanci dotarli jako pierwsi, ale to strażacy z PSP Świnoujście wydobyli kobietę z lodowatej wody.
Ratownicy medyczni natychmiast rozpoczęli pomoc, a kobieta została przetransportowana do szpitala.

Działania zakończono około 00:19, jednak miejsce nadal jest zabezpieczone, a służby kontynuują poszukiwania pojazdu.

 Co dalej ze śledztwem?

Prokurator zlecił zabezpieczenie nagrań monitoringu i przesłuchanie świadków. Policja ustala, kto prowadził pojazd, dlaczego znalazł się na rampie promowej, oraz co stało się z mężczyzną, który zniknął.

Nie jest wykluczone, że w samochodzie mogły znajdować się środki odurzające lub że był on prowadzony bez uprawnień.

Śledztwo trwa.

 Świnoujście w szoku

Mieszkańcy są przerażeni.
– To cud, że ta kobieta żyje. Tam jest przepaść prosto do kanału, a w nocy nie widać absolutnie nic – mówią okoliczni mieszkańcy.
Niektórzy domagają się, by teren przeprawy został lepiej oświetlony i zabezpieczony barierkami, zanim dojdzie do kolejnej tragedii.


Fakty o wypadku

  • 📍 Miejsce: Świnoujście, przeprawa promowa Karsibór (wyspa Uznam)

  • Czas: tuż przed północą z niedzieli na poniedziałek

  • 🚗 Samochód: osobowy, w środku kobieta i mężczyzna

  • 🧍‍♀️ Kobieta uratowana, zabrana do szpitala

  • 🧍‍♂️ Mężczyzna uciekł, poszukiwany przez policję

  • 🔥 Akcja służb trwała do 00:19

  • 🚒 W działaniach brało udział 5 strażaków i jeden wóz bojowy

  • 🌊 Samochód zatonął – trwają poszukiwania


📸 Więcej

👉 www.eswinoujscie.pl – tylko u nas szczegóły akcji ratunkowej i relacja ze Świnoujścia.


Dlaczego ludzie dają się okłamywać? Grobla przez Zalew Szczeciński to mit, a nie projekt

Dlaczego ludzie dają się okłamywać? Grobla przez Zalew Szczeciński to mit, a nie projekt

Dlaczego ludzie dają się okłamywać? Grobla przez Zalew Szczeciński to mit, a nie projekt

Od kilku miesięcy w przestrzeni publicznej coraz częściej pojawia się temat rzekomej „grobli przez Zalew Szczeciński”. W mediach społecznościowych, na forach i w komentarzach polityków brzmi to pięknie – szybkie połączenie Świnoujścia ze Szczecinem, nowoczesna infrastruktura, skrócony czas podróży. Brzmi jak marzenie. Tyle że to tylko marzenie. Bo w rzeczywistości nie ma ani projektu, ani finansowania, ani nawet decyzji środowiskowej. Nie ma nic.

Polityczna iluzja zamiast konkretów

To, co sprzedaje się opinii publicznej jako „plan”, to w rzeczywistości tylko polityczny teatr. Grobla przez Zalew Szczeciński istnieje wyłącznie w narracji – w obietnicach, grafikach i medialnych wizualizacjach.
Nie ma żadnego oficjalnego dokumentu w Ministerstwie Infrastruktury, nie ma przetargu, nie ma wpisu do planów inwestycyjnych województwa. Nawet w miejskich dokumentach Świnoujścia i Szczecina nie ma najmniejszej wzmianki o rozpoczęciu prac przygotowawczych.

To nie jest „projekt w fazie planowania”. To pomysł, który funkcjonuje tylko w głowach polityków i na Facebooku.

Dlaczego ludzie w to wierzą?

Bo chcą wierzyć. Bo potrzebują nadziei, że ktoś w końcu rozwiąże problemy komunikacyjne regionu. Bo wierzą, że jeśli coś się powtarza wystarczająco często, to musi być prawdą.
I właśnie na tym polega manipulacja. Politycy i samorządowcy wiedzą, jak łatwo wzbudzić emocje — wystarczy obiecać coś, co brzmi dobrze i daje wrażenie, że „coś się dzieje”.

To klasyczny zabieg PR-owy: dać ludziom iluzję postępu, kiedy w rzeczywistości nie robi się nic.

Zamiast inwestycji – narracja

Świnoujście potrzebuje nowoczesnych połączeń ze Szczecinem i resztą kraju. Tunel był ogromnym krokiem naprzód, ale nie rozwiązał wszystkich problemów. Kolejki na przeprawach, ograniczenia drogowe, brak alternatywnej trasy – to codzienność mieszkańców i turystów.
I właśnie wtedy ktoś włącza do gry magiczne hasło: „A może grobla przez Zalew?”.

Dlaczego ludzie dają się okłamywać? Grobla przez Zalew Szczeciński to mit, a nie projekt
Dlaczego ludzie dają się okłamywać? Grobla przez Zalew Szczeciński to mit, a nie projekt

Nie ma dokumentów, ale są emocje. Nie ma planów, ale są obietnice. Nie ma pieniędzy, ale są lajki i komentarze pełne nadziei.

Dlaczego ludzie są naiwni wobec takich obietnic?

Bo brak wiedzy technicznej i urzędowej sprawia, że trudno rozróżnić realny projekt od propagandowego hasła.
Większość ludzi nie wie, że zanim powstanie choćby koncepcja mostu czy grobli, potrzeba lat analiz środowiskowych, uzgodnień międzynarodowych (bo Zalew jest akwenem transgranicznym), ekspertyz geologicznych i finansowych.
Nie wie też, że każda inwestycja tej skali musi być wpisana do krajowego programu inwestycji drogowych – a tam o „groblu przez Zalew” nie ma ani słowa.

Gdyby ktoś naprawdę chciał, dokumenty by już istniały

Wystarczyłoby jedno: przedstawić oficjalne dokumenty. Pokazać decyzję środowiskową, projekt, źródło finansowania.
Ale takich dokumentów nie ma. Bo nikt ich nawet nie próbował stworzyć.

To jak obietnica budowy mostu na Księżyc – medialnie chwytliwa, emocjonalnie działająca, ale nierealna.

Kto korzysta na tym micie?

Ci, którzy potrzebują uwagi. Politycy, którzy chcą pokazać się jako „wizjonerzy”. Urzędnicy, którzy chcą uspokoić mieszkańców, że „coś się planuje”.
Grobla to temat, który wraca wtedy, gdy rośnie frustracja — gdy nie działa komunikacja, gdy szpital jest niedofinansowany, gdy inwestycje stoją w miejscu.

To sposób na przykrycie bezczynności hasłem o „wielkich planach”.

Smutna prawda

Nie będzie żadnej grobli przez Zalew Szczeciński.
Nie w tej dekadzie, nie w tym budżecie, i nie w tym politycznym klimacie.
Bo nikt nie chce za to wziąć realnej odpowiedzialności – podpisać się pod kosztami, ryzykiem i decyzjami.

Na razie to tylko mit, który karmi mieszkańców złudzeniem, że ktoś o nich myśli.

A więc dlaczego dajemy się oszukiwać?

Bo mamy krótką pamięć. Bo wierzymy w proste rozwiązania. Bo nie wymagamy konkretów.
Bo łatwiej jest kliknąć „Lubię to” pod postem o przyszłej grobli niż przeczytać raport o braku inwestycji w infrastrukturę.

Ale prawda jest prosta: dopóki ktoś nie pokaże dokumentów, przetargów, źródeł finansowania i harmonogramu, to nie jest projekt – to manipulacja.


Zanim więc ktoś znów wam powie, że „będzie grobla przez Zalew”, zapytajcie:
👉 Gdzie są dokumenty?
👉 Kto to finansuje?
👉 Kiedy rozpoczną się prace?

Jeśli nie ma odpowiedzi na te trzy pytania, to znaczy, że znów ktoś próbuje was zrobić w konia.

Skarbówka uderza w wynajem mieszkań w Świnoujściu! Booking wyśle Twoje dane – kara nawet 30 000 zł!

Skarbówka uderza w wynajem mieszkań w Świnoujściu! Booking wyśle Twoje dane – kara nawet 30 000 zł!

 

Skarbówka uderza w wynajem mieszkań w Świnoujściu! Booking wyśle Twoje dane – kara nawet 30 000 zł!

Myślałeś, że wynajmując mieszkanie turystom w Świnoujściu nikt się nie dowie? Masz apartament i wystawiasz go na Booking czy Airbnb? Uważaj – urzędy skarbowe biorą pod lupę wynajem krótkoterminowy i cofają się aż 5 lat wstecz. Dane z portali trafiają prosto do fiskusa, a brak podatku może skończyć się dramatem.

Skarbówka wie, że Świnoujście to jeden z najpopularniejszych kurortów nad Bałtykiem, gdzie setki właścicieli mieszkań wynajmuje turystom swoje lokale. Wiele osób robi to jednak „na czarno”, nie zgłaszając przychodu i nie płacąc podatku. Do tej pory wydawało się, że to bezpieczne – teraz sytuacja zmienia się diametralnie.

📌 Jak to działa?
Booking i inne platformy mają obowiązek przekazywać dane osób wynajmujących mieszkania. Jeśli zarobiłeś na turystach i nie rozliczyłeś tego w PIT, skarbówka dokładnie policzy, ile powinieneś oddać. A do tego doliczy odsetki i karę.

💣 Możesz stracić fortunę
Za brak podatku od wynajmu turystycznego grozi Ci nie tylko dopłata całej zaległości, ale też grzywna sięgająca 30 000 zł. Do tego odsetki i ryzyko zarzutu unikania opodatkowania. To oznacza, że zarobione na turystach pieniądze mogą pójść z dymem szybciej, niż się spodziewasz.

Wielu właścicieli już dostało wezwania do urzędu skarbowego. Jeśli wynajmowałeś mieszkanie w Świnoujściu turystom i myślałeś, że unikniesz rozliczenia, możesz się mocno zdziwić.

Skarbówka uderza w wynajem mieszkań w Świnoujściu! Booking wyśle Twoje dane – kara nawet 30 000 zł!
Skarbówka uderza w wynajem mieszkań w Świnoujściu! Booking wyśle Twoje dane – kara nawet 30 000 zł!

👉 Rada ekspertów jest prosta: jeśli chcesz spać spokojnie, rozliczaj każdy zarobiony grosz. Ryczałt od najmu to tylko 8,5% lub 12,5%, a uniknięcie kary może uratować Ci tysiące złotych.

Skarbówka nie odpuszcza – i właśnie teraz poluje na tych, którzy z wynajmu w Świnoujściu zrobili sobie nieopodatkowany biznes.

 

Źródło – Skarbówka dopadnie wynajmujących w Świnoujściu Booking przekazuje dane i grożą kary do 30 tysięcy złotych

Świnoujście: „Nie ma pieniędzy” – a setki tysięcy lecą na koncerty, gadżety i meble

Urzędniczy absurd, który przejdzie do historii!


Minęło już półtora roku od wyborów samorządowych, a w Świnoujściu wciąż słyszymy, że „pieniędzy nie ma i nie będzie”. Prezydent Joanna Agatowska regularnie podkreśla, że winę za trudną sytuację finansową miasta ponoszą poprzednie władze. Problem w tym, że gdy chodzi o potrzeby mieszkańców – faktycznie brakuje środków. Ale kiedy chodzi o urzędników i ich otoczenie – setki tysięcy złotych znajdują się błyskawicznie.

Czytaj dalej „Świnoujście: „Nie ma pieniędzy” – a setki tysięcy lecą na koncerty, gadżety i meble”

Chaos i bezradność w Świnoujściu. Mieszkańcy z aktami notarialnymi żyją na terenie przemysłowym

Chaos i bezradność w Świnoujściu

Chaos i bezradność w Świnoujściu. Mieszkańcy z aktami notarialnymi żyją na terenie przemysłowym

To prawny absurd, który zniszczył spokój kilkudziesięciu rodzin w Świnoujściu. Mieszkańcy ulic Sołtana i Ludzi Morza, mimo posiadania aktów notarialnych, dowiedzieli się, że ich domy stoją na terenie przeznaczonym pod port i przemysł. Dziś, uwięzieni we własnych nieruchomościach, zmagają się z hałasem, paraliżem urzędniczym i pytają wprost: kto odpowiada za ten chaos?

Legalni właściciele na „nielegalnym” osiedlu

Scenariusz, z którym mierzy się ponad 200 osób, przypomina koszmar. W przeszłości otrzymali oni mieszkania pracownicze, które z czasem legalnie wykupili od miasta. Zainwestowali w nie dorobek życia, traktując je jako bezpieczną przystań. Rzeczywistość okazała się brutalna – miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego nie przewiduje w tym miejscu funkcji mieszkaniowej.

W praktyce oznacza to, że ich domy formalnie nie powinny istnieć. Ta prawna pułapka ma dramatyczne konsekwencje:

  • Blokada inwestycji: Jakikolwiek remont czy modernizacja wymagająca pozwolenia staje się drogą przez mękę.
  • Brak zdolności kredytowej: Nieruchomości z takim obciążeniem prawnym są dla banków bezwartościowym zabezpieczeniem.
  • Niemożność sprzedaży: Potencjalni kupcy wycofują się, gdy tylko poznają skomplikowany status prawny działek.

Życie w cieniu przemysłu: „Czujemy się jak na bombie zegarowej”

Do biurokratycznej niemocy dochodzą uciążliwości związane z bezpośrednim sąsiedztwem portu. Mieszkańcy skarżą się na całodobowy hałas, pył z przeładunków i wibracje powodowane przez ciężki transport, od których pękają ściany ich domów.

– Wychowujemy tu dzieci, które muszą oddychać tym powietrzem i zasypiać przy huku maszyn. To nie jest normalne życie – alarmuje jeden z mieszkańców. Poczucie zagrożenia i braku stabilności sprawia, że wielu z nich czuje się, jakby mieszkało na „bombie zegarowej”.

Miasto rozkłada ręce, mieszkańcy tracą nadzieję

Władze Świnoujścia organizują kolejne spotkania i deklarują chęć rozwiązania problemu. W przestrzeni publicznej pojawiają się pomysły przesiedleń, budowy mieszkań zastępczych czy wypłaty rekompensat. Jednak na obietnicach się kończy. Mieszkańcy podkreślają, że od miesięcy nie otrzymali żadnych konkretnych propozycji ani wiążących terminów.

– Mamy dość pustych słów i powoływania kolejnych zespołów. Potrzebujemy realnych działań, a nie gry na zwłokę – mówią zdesperowani właściciele.

Wciąż bez odpowiedzi pozostają kluczowe pytania:

  • Dlaczego urzędnicy dopuścili do sprzedaży nieruchomości na terenie wyłączonym z zabudowy mieszkaniowej?
  • Kto personalnie odpowiada za błąd, który zrujnował życie setek ludzi?
  • Czy miasto i państwo są w stanie przyznać się do błędu i zapewnić poszkodowanym godne rozwiązanie?

Dramat mieszkańców Świnoujścia to jaskrawy przykład chaosu w polskim planowaniu przestrzennym, gdzie interes wielkiego biznesu i urzędnicze zaniedbania okazują się ważniejsze niż prawo własności i spokój zwykłych obywateli.